Ilu komentarzy potrzebuje Twoja marka w Internecie?

Marketing w Internecie to niezwykle delikatna kwestia. Żeby było ono dalej takim dobrym marketingowo medium nie można go przesycić reklamą. Użytkownicy są niezwykle przeczuleni na kwestie reklamy w Internecie, więc jeśli chodzi o marketing szeptany, należy być ostrożnym. Polega to przecież na tym, żeby użytkownicy myśleli, że produkty są rekomendowane przez innych użytkowników, którzy je kupili i przetestowali.

Ludzie mają zaufanie do opinii w Internecie, bo traktują je jak polecenie produktu przez znajomego. Jeśli będą mieli wrażenie, że rekomendacja jest opłacona przez producenta, nie dość, że jej nie zaufają to również stracą zainteresowanie produktem. Mogą dojść do wniosku, że skoro producent ucieka się do takich chwytów, to produkt przedstawia słabą jakość. Fakt, że obecnie w Internecie działa w taki sposób niemal każdy może im umknąć, po prostu nie mają tej świadomości. Jeżeli na jakimś forum pojawi się zbyt wiele dyskusji na temat jednego produktu, użytkownicy mogą nabrać podejrzeń, że komentarze są zlecane. Zepsujemy więc sobie reputację, a także najprawdopodobniej zostaniemy usunięci z tego forum. Nie o to chodzi. Trzeba to robić z wyczuciem.

Analizy i wyliczenia.

Żeby sytuacja nie wymknęła się spod kontroli i równowaga pomiędzy opiniami faktycznych użytkowników a szumem marketingowym został zachowany profesjonalne agencje marketingowe przeprowadzają skrupulatne badania i analizy. Nazywa się to w branży monitoringiem mediów. Służą do tego różne programy i aplikacje, za pomocą których analizuje się wyniki.

Posłużmy się przykładami, żeby wszystko stało się jasne. Prowadzimy kampanię marketingu szeptanego dla producenta sprzętu nagłaśniającego, musimy sprawdzić ruch w Internecie na temat takich produktów. Sprawdzamy wzmianki w social mediach, blogach, formach, porównywarkach i stronach opiniotwórczych – słowem: wszędzie, gdzie użytkownicy rozmawiają o produktach. Ważne, żeby w odpowiedni sposób zapytać, czyli użyć dobrych słów kluczowych. To niekoniecznie sam produkt, ale również hasła z nim powiązane, nazwa firmy, kategorię produktową. Warto dodać kilka odmian frazy, którą chcemy wyszukać, żeby mieć pełny obraz sytuacji.

Co oznacza dla nas wynik monitoringu?

Wyniki takich analiz są zawsze bazą wiedzy na temat tego, gdzie i w jaki sposób pisze się w Internecie o naszym produkcie. Można też zrobić badanie jak dużo i gdzie rozmawia się o firmach konkurencyjnych. Warto to wiedzieć, że pojawiać się również w tych miejscach i pod tymi hasłami.

W ten sposób możemy sprawdzić potencjał danego produktu czy kategorii produktów. Gdy już znamy liczby, wiemy jak dużo dyskusji jest w danej kategorii. Możemy wtedy zaplanować ile wpisów możemy wygenerować my, jak duży medialny szum możemy zrobić, żeby nie stworzyć sztucznego wrażenia. Zazwyczaj przyjmujemy połowę wartości, którą pokazuje nam program do monitorowania. Drugie pół to są wyniki, z którymi nie możemy dyskutować. Przykładowo: ktoś kupił sprzęt nagłaśniający naszego producenta. Dzieli się więc opinią „moje głośniki działają świetnie, jestem bardzo zadowolony”, albo „dobry stosunek ceny do jakości, polecam!”. Tutaj nie ma miejsca na dyskusję, więc z punktu widzenia marketingu szeptanego takie wpisy nas nie interesują. Zwracamy uwagę na zapytania, prośby o porady, wymianę opinii.

Marketing szeptany osiąga zaskakująco dobre rezultaty i stąd cieszy się dużą popularnością wśród przedsiębiorców. Niektórzy chcieliby i próbują sami zajmować się marketingiem szeptanym, ale jest to, jak widać, nie takie łatwe. Należy być bardzo ostrożnym i działać z wyczuciem, żeby nie zepsuć sobie marki, bo tego użytkownicy nie zapomną. Należy najpierw przeprowadzić skrupulatne badania. Nie bez znaczenia jest też umiejętność przeprowadzenia dyskusji w taki sposób, żeby użytkownicy myśleli, że to klient polecający produkt, czy usługi firmy.

[Głosów:1    Średnia:5/5]

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *